Aranżacja salonu, domowego biura i sypialni – Warszawa, Ursynów
Pierwotnie Klientka, przy okazji odświeżania mieszkania i drobnego remontu, zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc w zaprojektowaniu salonu. Chciała wymienić meble, była otwarta na nową aranżację i nową stylistykę (bardzo lubi styl japandi).
Jednak po pierwszych rozmowach i w trakcie wypełniania ankiety projektowej wyłoniła się jeszcze jedna potrzeba i jeszcze jeden pomysł. A mianowicie, konieczność aranżacji domowego biura.
Klientka w dużej mierze pracuje zdalnie. Do tej pory korzystała z prowizorycznego biurka ustawionego w sypialni (które było właściwie toaletką z IKEA). Rozwiązanie, które kompletnie się nie sprawdzało – nieergonomiczne „biurko”, praca w maleńkiej sypialni, przez co Klientka miała poczucie klaustrofobii i wrażenie bycia w pracy non-stop (budziła się i zasypiała w tym samym miejscu). Dni, przy takim trybie pracy zlewały się jeden w drugi, nie pozwalając oddzielić pracy od reszty domowej rzeczywistości.
Rozwiązania: salon z miejscem do pracy
Przede wszystkim zdecydowałyśmy się przenieść biuro z sypialni do salonu. W salonie wyraźnie wydzieliłam dwie strefy: dzienną, relaksacyjną i strefę do pracy, oddzieloną od reszty pomieszczenia regałem, wyposażoną w „prawdziwe” biurko i ergonomiczny fotel.
Całość jest ukryta za regałem, schowana z oczu, dzięki czemu po zakończonej pracy można zamknąć laptop i spokojnie oddać się relaksowi.
Te dwie strefy są wyraźnie oddzielone dużymi płaszczyznami kolorów i struktur. W części biurowej zastosowałam drewniane panele, natomiast w salonie, nad kanapą mamy geometryczną tapetę w stylu japandi (podświetlaną listwą ledową tuż nad kanapą) i duży dywan, również w geometryczne wzory.
Całość utrzymana w spokojnych, neutralnych kolorach.
Rozwiązania: sypialnia
Sypialnia (podobnie zresztą, jak salon), przeszła totalną metamorfozę, przy bardzo niewielkim nakładzie wysiłku i kosztów.
Czasem naprawdę nie potrzeba wiele, aby osiągnąć fajny efekt. I tak było w tym przypadku: zmianę osiągnęliśmy ciekawą tapetą i… równie interesującą lampą sufitową.
Chmury są obecnie bardzo modne, ale zależało mi na ponadczasowym efekcie, który nie jest kiczowaty i nie minie po sezonie, czy dwóch. Wybrana tapeta (jak zwykle od Blue Bird Design) ma piękny akwarelowy design, z motywem ptaków. Ten motyw (niebo, ptaki) + narożna szafa z lustrzanymi drzwiami powiększają optycznie to maleńkie pomieszczenie (9m2).
Całości dopełnia lampa, która swoim kształtem przypomina chmurę i tym samym świetnie pasuje do całej aranżacji sypialni.
Galeria: salon i domowe biuro.
porozmawiajmy!
Potrzebujesz podobnej aranżacji?
Napisz lub zadzwoń, aby opowiedzieć mi o swoich potrzebach projektowych.











